201.jpg
19 października, 2024

Co powinna zawierać apteczka dla psa?

Każdy z nas ma apteczkę i w domu i w samochodzie, ale nie tylko nam może przytrafić się coś nieprzyjemnego. Warto też przygotować się na wypadek, gdyby coś spotkało naszego pupila. Jak powinna wyglądać apteczka dla psa?

Nigdy nie możemy przewidzieć, że coś nas spotka. Zamiast w pośpiechu szukać apteki, lepiej przygotować się wcześniej. To, co zawiera dobrze wyposażona apteczka dla psa, możemy podzielić na różne kategorie. Sprawdźmy, czego zabraknąć w niej nie może.

Apteczka dla psa musi mieć opatrunki

Zadrapana łapka, problem z pazurem lub inna ranka to coś, co możemy zaobserwować po spacerze albo harcach w lesie. Na taką ewentualność musimy mieć zestaw opatrunków. W apteczce musi być wata, jałowa gaza, bandaże i plaster. Poza tym każdą ranę musimy zdezynfekować, aby nie wdało się zakażenie. Dlatego apteczka dla psa musi zawierać wodę utlenioną, rivanol albo jodynę. Do apteczki samochodowej możemy wziąć preparat w sprayu.

Przydatne narzędzia

Wśród innych przedmiotów, jakie mogą nam się przydać, są na przykład nożyczki. Będą niezbędne, kiedy trzeba będzie przeciąć bandaż albo plaster. Obowiązkowo musimy się wyposażyć w termometr. Sięgnijmy po niego za każdym razem, gdy będziemy podejrzewać, że z naszym zwierzakiem dzieje się coś niepokojącego. Bardzo ważna jest pęseta lub inne narzędzie do usuwania kleszczy i ciał obcych. Przydatne mogą być rękawiczki i strzykawka, która może się przydać, kiedy będziemy sięgać po wodę utlenioną.

Leki tak, ale podajemy tylko po kontakcie z weterynarzem

Poza opatrunkami w apteczce powinno znaleźć się miejsce na węgiel w tabletkach w razie biegunki, wapno, które podamy przy opuchliźnie po ukąszeniu owadów i tabletki osłonowe na żołądek. Na wypadek zaparć warto zaopatrzyć się w olej parafinowy. Mogą być też przepisane przez weterynarza środki przeciwbólowe. Mimo że w naszej apteczce będą leki, nie możemy ich podawać, kiedy chcemy. Zawsze wcześniej skonsultujmy się z weterynarzem, przynajmniej telefonicznie, aby mieć pewność, że nie zaszkodzimy zwierzakowi.